W informatorze, wydanym przez jednego z zarządców działających na terenie Wałbrzycha, przeczytałem taką informację: "Członkowie zarządu wspólnoty mieszkaniowej, sprawujący zarząd nieruchomością wspólną, mogą zlecić zarządzanie - określone w takim przypadku jako "administrowanie"- profesjonalnemu zarządcy. Administrator nieruchomości działa w zakresie zdefiniowanym w cywilnoprawnej umowie o administrowanie zawartej z zarządem właścicielskim, występującym w imieniu i z upoważnienia wspólnoty mieszkaniowej. Administrator występuje zazwyczaj w roli doradcy właścicieli w określeniu i uzgodnieniu przez nich celów wykorzystania nieruchomości wspólnej oraz zgodnie z wolą członków wspólnoty, wspólnie z zarządem wspólnoty, realizując te cele zgodnie z zatwierdzonym planem gospodarczym". Praktyka w tym zakresie jest zgoła odmienna, gdyż jak wiadomo, to administrator gra zwykle pierwszoplanową rolę, a rola zarządu takiej wspólnoty jest fasadowa i świadomie przez niego marginalizowana.
Kiedy dziesięć lat temu jako świeżo upieczony członek zarządu wspólnoty mający blade pojęcie o ustawie o własności lokali zapytałem kierownika ADM – jakie kompetencje posiadam jako członek zarządu? W odpowiedzi usłyszałem, że wspólnota wybiera członków zarządu, aby ci kontrowali administratora. Taka odpowiedź - rzecz jasna - nie mogła mnie zadowolić, choć wtedy nie wiedziałem, dlaczego. Dziś, kiedy dobrze rozumiem ustawę o własności lokali oraz ustawę o gospodarce nieruchomościami wiem, że wspólnota, która przy zawieraniu umowy o zarządzanie nie skorzystała z art. 18 uwl. i wybrała zarząd, nie może zawrzeć umowy o zarządzanie nieruchomością wspólną w rozumieniu ustawy o gospodarce nieruchomościami, gdyż odebrałaby tym samym kompetencję tak wybranemu zarządowi. Taki wniosek płynie wprost z art. 21. ust. 1 uwl "Zarząd kieruje sprawami wspólnoty mieszkaniowej i reprezentuje ją na zewnątrz oraz w stosunkach między wspólnota a poszczególnymi właścicielami lokali". Wybrany w taki sposób zarząd może oczywiście niektóre czynności opisane w ustawie przekazać innemu podmiotowi, jednak to zarząd nadal ponosi pełną odpowiedzialność za jego działania. Wybór administratora tego faktu nie zmieni. Z oczywistych względów taka umowa nigdy nie będzie umową o zarządzanie nieruchomością wspólną zdefiniowaną w art. 185 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami, a jedynie umową o administrowanie, która nie ma zastosowania do wspomnianego przepisu. Jest zrozumiałym, iż działania administratora ograniczone do zapisów umowy, wyłączają go z odpowiedzialności zawodowej zarządców nieruchomości wspólnej, ponieważ musi on każdą decyzję wymagającą skutków finansowych, konsultować ze wspólnotą, a to z kolei jest sprzeczne z art. 185 ugn. To oznacza, że zarządca, z którym podpisano umowę inną niż na podstawie art. 18 ust. 1 uwl. który brzmi " Właściciele lokali mogą w umowie o ustanowieniu odrębnej własności lokali albo w umowie zawartej później w formie aktu notarialnego określić sposób zarządu nieruchomością wspólną, a w szczególności mogą powierzyć zarząd osobie fizycznej albo prawnej" - nie podlega ocenie Komisji Odpowiedzialności Zawodowej. Nie przypadkiem Sejm ustawą z dnia 19 maja 2000 r. znowelizował przepisy o własności lokali w taki sposób, że dopisał w szesnastu artykułach jednobrzmiącą formułkę "zarząd lub zarządca, któremu zarząd nieruchomością wspólną powierzono w sposób określony w art. 18 ust.1", która nie pozostawia wątpliwości w tym zakresie. Co więc w praktyce oznacza to dla zarządów i wspólnot mieszkaniowych, które takie właśnie umowy kiedyś podpisali? Tylko jedno. Do czasu zawarcia z zarządcą umowy w formie aktu notarialnego, w której określony zostanie sposób zarządu nieruchomością wspólną, doradzam wszystkim członkom zarządów, ścisłą i regularną kontrolę obecnego administratora (przynajmniej raz w miesiącu). Taka kontrola nie jest wyrazem braku zaufania, lecz dobrze rozumianym własnym interesem, bo w ostatecznej konfrontacji każdy tak działający zarządca szybko i łatwo uniknie wszelkiej odpowiedzialności karnej i zawodowej. Pewnie zapyta ktoś, dlaczego więc wasz administrator milczy w tej sprawie? Odpowiedź wydaje się oczywista. Nie jest w jego interesie, mówienie wspólnocie o prawnej odpowiedzialności tak wybranego zarządu tylko dla tego, że wspólnota zrezygnowała z możliwości wyboru zarządcy na podstawie art. 18 ust 1 uwl, W praktyce oznacza to, iż pełna odpowiedzialność za przeszłe i przyszłe działania spada wyłącznie na członków zarządu. Ustawa, bowiem nie przewidziała istnienia we wspólnocie dwóch ośrodków władzy - zarządu i zarządcy. Pamiętajmy więc, że zgodnie z przepisami, we wspólnocie mieszkaniowej może być tylko zarząd wybrany na podstawie art. 20 ust.1 uwl. lub zarządca wybrany na podstawie art. 18 ust. 1 uwl.
Zbigniew Michurski / 30minut
Przez dynamiczny rozwój Internetu, sztucznej inteligencji i mediów społecznościowych możemy zauważyć natłok informacji. W przestrzeni cyfrowej możemy znaleźć deepfaki, w których wykorzystuje się wizerunek innych osób, aby rozprzestrzenić fałszywą informację. W Internecie obecnie jest również wiele fake newsów, zmanipulowanych wiadomości czy takich, które są przekazywane dalej bez wcześniejszego sprawdzenia. Dlatego tak ważne jest, aby krytycznie podchodzić do informacji.
czytaj więcejW dniach 25-27 września 2026r. odbyły się kolejne warsztaty weekendowe dla osób, które doświadczyły problemu uzależnienia w rodzinie. Prowadzone były wykłady i warsztaty dotyczące mechanizmów uzależnienia, sposobów pomocy osobom uzależnionym, a rodzice i bliscy osób uzależnionych mogli podzielić się swoimi doświadczeniami i sposobami radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych. Część zajęć prowadzona była przez osoby, które są w trakcie terapii lub już ją ukończyły i są uczestnikami grupy wsparcia dla osób uzależnionych, prowadzonej przez Stowarzyszenie Monar Poradnię Profilaktyczno-Konsultacyjną w Wałbrzychu.
czytaj więcejKONFERENCJIA DLA NAUCZYCIELI „Obecność kultury w życiu dzieci i młodzieży” - Konferencja realizowana w ramach projektu "Młody widz, młody słuchacz - jak budzić pasję do kultury". 6 października 2026 r., Zamek Książ (Sala Balowa)
czytaj więcejGdy mówi się o FAS (alkoholowym zespole płodowym), większość ludzi automatycznie myśli o kobiecie w ciąży, która nie powinna pić alkoholu. To prawda – alkohol przenika przez łożysko i może uszkadzać rozwijający się mózg dziecka. Problem polega jednak na tym, że w tej dyskusji przez lata pomijano drugą połowę równania: mężczyznę.
czytaj więcejWypalenie zawodowe od 2019 roku posiada oficjalną definicję Światowej Organizacji Zdrowia i jest w niej opisane jako zjawisko psychologiczne charakteryzujące się wyczerpaniem, dystansem wobec pracy i spadkiem poczucia skuteczności. Tymczasem najnowsze badania pokazują, że wypalenie to zjawisko znacznie szersze, a ciało „wypala się” także biologicznie.
czytaj więcej