Trwa okres grzewczy i jak co roku zwiększa się zapotrzebowanie na energię elektryczna. W tym okresie policja oraz służby energetyczne odnotowują większą niż zwykle liczbę kradzieży prądu. Jak skutecznie uchronić wspólnotę mieszkaniową przed kradzieżą energii elektrycznej? - dopytuje wielu naszych Czytelników. Kradzież prądu jak i innych dóbr jest przestępstwem. Ta oczywista prawda nie zawsze przebija się do świadomości tych, którzy kradną jak i tych, którzy wiedzą, kto kradnie. W przypadku prądu, okradanym może być zakład energetyczny, właściciel budynku np. Wspólnota mieszkaniowa lub odbiorca indywidualny. W każdym przypadku zjawisko to jest bardzo groźne, gdyż oprócz narażania innych na zwiększone koszty za energie elektryczną, tak naprawdę złodziej naraża siebie i innych mieszkańców na spowodowanie pożaru wskutek zwarcia lub przeciążenia prowizorycznej zwykle instalacji elektrycznej. Giną wówczas najczęściej niewinni ludzie, którzy padli ofiarą czyjejś głupoty. To właśnie w tym okresie media informują nas o kolejnym dramacie wywołanym pożarem, którego powodem było zwarcie instalacji elektrycznej lub jej przeciążenie. Pamiętajmy, bowiem że instalacja służąca do kradzieży prądu, zawsze wykonana jest wadliwie i pozostaje poza jakąkolwiek kontrolą techniczną.
Straży Pożarnej najczęściej pozostaje już tylko dogaszać zgliszcza, a władzy miasta zapewnić pogorzelcom jakikolwiek dach nad głową. Warto pamiętać, że w interesie wszystkich mieszkańców budynku, w którym taki proceder ma miejsce, jest jak najszybsza likwidacja takiej lewej instalacji. Mieszkańcy budynku, w którym dochodzi do kradzieży prądu wiedzą o tym pierwsi, gdyż widzą wieczorem światło lub słyszą głośną muzykę dobiegającą z lokalu, któremu energetyka dawno już odłączyła licznik. Źle pojęta wyrozumiałość wobec złodzieja prądu, prędzej lub później musi się zemścić na wszystkich mieszkańcach takiego budynku. Dlatego bez zbędnej zwłoki należy poinformować o takiej sytuacji administratora, zarządcę lub zarząd wspólnoty. W przypadku braku skutecznych działań z ich strony, należy ponownie ich zawiadomić, lecz tym razem potwierdzonym pismem. Jeśli i taka informacja zostanie zlekceważona, a dojdzie do pożaru i ofiar, prokuratura będzie miała już ułatwione zadanie w ustaleniu, kto zawinił, i kto poniesie prawną odpowiedzialność. Sposobów kradzieży jest wiele, lecz jedno nie zmienia się nigdy, a mianowicie jej ofiara. Najczęściej jest nie właściciel budynku. Jeśli jest nią gmina, to koszty takiej kradzieży zawsze ponosimy my - społeczeństwo. Jeśli właścicielem budynku jest wspólnota mieszkaniowa, to jest oczywistym,że ogromne rachunki za prąd zawsze zapłacą jej członkowie. Obowiązkowe kontrole instalacji elektrycznej odbywają się raz na pięć lat, lecz jeśli macie jakiekolwiek podejrzenia, iż w waszym budynku dochodzi do tego procederu, to spowodujcie, aby pilnie wykonano w tym kierunku szczegółowe pomiary. Część złodziei prądu okrada bezpośrednio energetykę, więc sąsiedzi mimo, że o tym wiedzą, milczą uważając, że nie jest to ich sprawa. I tu się mylą. Otóż straty z tego tytułu zakład energetyczny zawsze przerzuca na pozostałych odbiorców, czyli również na tych milczących i tolerujących ową kradzież. Warto również uświadomić sobie to, że kto., kto nie płaci za prąd, lecz z niego korzysta, nie widzi powodów, aby go oszczędzać. Bez umiaru zatem, prądem ogrzewa się całe mieszkanie, żarówki o dużej mocy świecą wiele godzin, a wszystkie potrawy zamiast na gazie przyrządza się na prądzie, a co? Dochodzi wówczas do krytycznego przeciążania instalacji w wyniku, której w najlepszym wypadku następuje przerwa w dopływie prądu, lecz najczęściej wybucha niestety gwałtowny pożar z jego najgorszymi skutkami. Moja rada dla wszystkich - miejmy oczy i uszy otwarte, gdyż to się nam opłaci, a przy okazji unikniemy najgorszego. Pamiętajcie, los waszego budynku, leży w waszych rękach!
Zbigniew Michurski / 30minut
| Rafalcio1989 2009.04.09 20:15:21 IP: 83.29.103.32 | Witam. Chcialem powiedziec iż w naszej wspolnocie mieszkaniowej tez kradnie sie prad ale wlasciciele mieszkan juz sobie z tym problemem troszke poradzili. Na pierwszym miejscu na korytarzach zamontowano transformatory zmiejszające napiecie i zabezpieczające instalacje elektryczną przed ponownym podłaczeniem do korytarza. A po drugie wspolnota mieszkaniowa skierowała pismo do sądu o ukaranie dzikich lokatorow ktorzy kradli prąd z klatki oraz o ich wysiedlenie...to jest kilka najprostrzych sposobow. |
Mit „Skoro żona ode mnie odeszła i zabrała dzieci, niech sama je sobie utrzymuje”
Mężczyzna, od którego odeszła żona wraz z dziećmi, jest zwolniony z płacenia alimentów. Jego sytuacja osoby pokrzywdzonej jest wystarczającym argumentem do tego aby być zwolnionym z alimentacji na rzecz dzieci.
czytaj więcejMit „Kontrolowanie pieniędzy to normalne w związku”
Kontrolowanie pieniędzy w związku przez mężczyznę jest normalne. Przecież to kobiety są rozrzutne, nie panują nad wydatkami i mają lekką rękę do pieniędzy zwłaszcza tych, które zarabia ich partner. Należy wydzielać kobietom pieniądze, żeby wszystkiego naraz nie wydały i rozliczać ze wszystkich wydatków.
czytaj więcejWłaściciele domów jednorodzinnych zniszczonych podczas powodzi we wrześniu 2024 r. nadal mogą składać wnioski w ramach specjalnego naboru powodziowego programu Czyste Powietrze. Nabór pozostaje warunkowo otwarty dzięki nadal dostępnym środkom na wsparcie dla poszkodowanych, jednak wnioski w zakresie źródeł ciepła wykorzystujących do spalania paliwa kopalne nie są już uwzględniane.
czytaj więcejProjekt zakłada w okresie od 01.02.2024 - 31.01.2026 rozwój zindywidualizowanych usług społecznych polegających na realizacji usług opiekuńczych (20 os), usług w postaci utworzenia miejsc chronionych wspieranych (4) dla mieszk. Głuszycy (subregion wałbrzyski objęty interwencją FST) potrzebujących wsparcia w codziennym funkcjonowaniu, które z racji swoich indywidualnych cech i szeroko rozumianych uwarunkowań mogą być narażone na jakikolwiek przejaw wykluczenia społecznego czy dyskryminacji wraz ze wsparciem towarzyszącym zwiększającym szanse na niezależne życie, świadczone w społeczeństwie przy jednoczesnym przeszkoleniu kandydatów do świadczenia usług.
czytaj więcejPrzemocy psychicznej nie widać, tak jak tlenku węgla czyli czadu. Zarówno jedno jak i drugi może zabić. Przemoc psychiczna najczęściej jest powolna i rozlewająca. Czasami zaczyna się od drobnej uszczypliwości, lekkiego przekroczenia granicy. Któż z nas nie usłyszał, choć raz – „grubo wyglądasz w tej kiece”, któż z nas nie krzykną na kogoś, któż z nas nie był krytyczny…
czytaj więcej